W porównaniu z Polską Japonia jest krajem wyraźnie droższym, ale nie tak zaporowo drogim, jak często się to przedstawia. Największy szok cenowy dotyczy głównie transportu i zakwaterowania w popularnych terminach. Przy rozsądnym planowaniu tygodniowy wyjazd do Japonii może kosztować mniej niż podobny urlop w zachodniej Europie, szczególnie przy świadomym wyborze noclegów i jedzenia. Poniżej szczegółowe zestawienie, ile realnie trzeba liczyć na podróż oraz dłuższy pobyt. Tekst bazuje na typowych cenach z Tokio, Osaki i Kioto, z odniesieniem do mniej oczywistych kosztów, które potrafią podnieść budżet.
Ogólny poziom cen w Japonii
W uproszczeniu: Japonia cenowo plasuje się mniej więcej między Niemcami a Skandynawią, ale z wyraźnie tańszym jedzeniem „na mieście”. Najmocniej w budżecie czuć koszty transportu dalekobieżnego i noclegów w sezonie.
Przeliczając wprost, przy kursie w okolicach 0,026–0,030 zł za 1 jen (JPY), można przyjąć, że:
- codzienne posiłki „po japońsku” (bary, sety lunchowe) kosztują podobnie lub nieco mniej niż w większych polskich miastach,
- markety typu konbini (7-Eleven, Lawson, FamilyMart) pozwalają mocno zejść z kosztów wyżywienia,
- standardowy hotel biznesowy wypada drożej niż w Polsce, ale taniej niż w Paryżu czy Londynie,
- wynajem mieszkania w Tokio jest zdecydowanie droższy niż w Warszawie, ale poza Tokio różnica już nie jest tak dramatyczna.
Rzeczywiście drogie są: pociągi shinkansen, przejazdy taksówkami, wstępy do części atrakcji oraz… owoce i część produktów spożywczych z wyższej półki.
Przelot i transport na miejscu
Koszty dostania się do Japonii i przemieszczania się po kraju to zwykle największa pozycja w budżecie.
Przelot z Polski do Japonii
Bezpośrednich lotów z Polski zwykle brakuje, więc w grę wchodzą loty z przesiadką (np. Doha, Dubaj, Helsinki, Frankfurt, Monachium). Ceny bardzo mocno zależą od sezonu.
Typowe widełki (bilet w dwie strony, osoba dorosła):
- 2500–3200 zł – promocje i niskosezonowe terminy (zwykle jesień, późna zima),
- 3200–4200 zł – standardowe ceny na większość roku,
- 4500+ zł – ścisły sezon wiśni (marzec/kwiecień) i złota jesień (listopad), wyloty weekendowe.
Latanie z Berlina lub innych miast Europy Zachodniej czasem bywa tańsze, ale doliczyć trzeba dojazd i ewentualny nocleg.
Transport wewnętrzny: kolej, metro, lokalne przejazdy
Transport publiczny w Japonii jest bardzo sprawny, punktualny i… potrafi mocno obciążyć portfel, jeśli jeździ się bez planu.
Podstawowe przykłady cen:
- metro w Tokio: 170–320 JPY za przejazd (ok. 4,5–9 zł, zależnie od odległości),
- lokalny pociąg JR w obrębie miasta: podobne stawki jak metro,
- pociąg shinkansen Tokio–Kioto: ok. 13 000–14 500 JPY w jedną stronę (350–420 zł),
- autobus miejski w Kioto: ok. 230–300 JPY za przejazd (6–8 zł).
Przy podróżach między miastami warto rozważyć JR Pass, ale tylko wtedy, gdy plan zakłada intensywne przemieszczanie się po kraju w krótkim czasie. Po zmianach cen i oferty nie opłaca się już automatycznie każdemu.
Przy typowej dwutygodniowej wycieczce, z bazą w dwóch–trzech miastach i 2–3 przejazdami shinkansenem, na transport publiczny schodzi zwykle 1500–2500 zł na osobę.
Noclegi: od kapsuł po mieszkania
Noclegi w Japonii potrafią być zaskakująco różnorodne – od tanich kapsułowych hoteli, przez business hotels, po tradycyjne ryokany z kolacją i onsenem. Cenowo najdroższe jest Tokio i Kioto w sezonie.
Typowe widełki cenowe noclegów
Najczęstsze opcje i przybliżone ceny za dobę dla jednej osoby (przy założeniu rezerwacji z kilkutygodniowym wyprzedzeniem):
- hostel / dorm: 2500–4000 JPY (65–110 zł),
- hotel kapsułowy: 3000–5000 JPY (80–140 zł),
- business hotel (pokój 1–2 os.): 7000–12 000 JPY (190–320 zł),
- ryokan z kolacją i śniadaniem: od 12 000 JPY za osobę (320+ zł, ale często w malowniczych lokalizacjach).
Największą zaletą business hoteli jest lokalizacja blisko stacji oraz powtarzalny standard (czystość, łazienka w pokoju, zawsze podobne wyposażenie). W sezonie ceny potrafią skoczyć o 30–50% w porównaniu z tymi samymi miejscami poza sezonem.
W dużych miastach działa sporo mieszkań i pokoi na wynajem krótkoterminowy (platformy typu Airbnb). Często są korzystne przy dłuższym pobycie 2–4 osób, ale w Japonii przepisy są dość restrykcyjne, więc liczba takich ofert jest mniejsza niż np. w Hiszpanii.
Przy wyjeździe 10–14 dni realny, komfortowy budżet na noclegi w standardzie „porządny 2–3★ hotel” to zwykle 250–350 zł za dobę na osobę w pokojach dwuosobowych.
Jedzenie: tu Japonia potrafi pozytywnie zaskoczyć
Jedzenie to jedna z tych kategorii, gdzie oczekiwania „będzie drogo” zderzają się z miłym zaskoczeniem. Kuchnia japońska ma szeroką półkę cenową – od tanich barów z ramenem po ekskluzywne sushi omakase.
Ile kosztuje jedzenie na mieście?
Przy podstawowych lokalach, w których stołują się także Japończycy na co dzień, wygląda to mniej więcej tak:
- miska ramenu: 700–1200 JPY (19–32 zł),
- set lunchowy (ryż, zupa miso, danie główne): 800–1200 JPY,
- tańsze sushi (taśmy, małe knajpy): od 1200–2000 JPY za sycący zestaw,
- onigiri w konbini: 130–180 JPY (3,5–5 zł),
- bento w markecie / na dworcu: 500–900 JPY.
Markety i konbini mają mocno przeceniane gotowe posiłki wieczorem (często po 20:00–21:00), co pozwala zjeść porządny obiad lub kolację w cenie kanapki na lotnisku w Europie.
Alkohol w lokalach wypada drożej: piwo w izakayi to zazwyczaj 500–800 JPY (13–22 zł), drinki bywa, że jeszcze więcej. Z kolei napoje z automatów (woda, herbata, napoje gazowane) kosztują zwykle 120–160 JPY (3–4,5 zł).
Przy typowym trybie „raz tańszy bar, raz coś lepszego” dzienny budżet na jedzenie na osobę układa się najczęściej w granicach 2000–3500 JPY (55–95 zł). Przy miksie konbini, marketów i okazjonalnych knajp można zejść niżej, nawet do okolic 1500 JPY dziennie.
Zwiedzanie, bilety wstępu i drobne wydatki
Wiele miejsc w Japonii dostępnych jest za darmo lub za symboliczną opłatą – szczególnie dotyczy to świątyń, parków i punktów widokowych w naturze. Płatne atrakcje w dużych miastach potrafią być jednak konkretnym kosztem.
Przykładowe ceny (Tokio / Kioto / Osaka):
- świątynie i ogrody: zwykle 300–800 JPY (8–22 zł),
- muzea narodowe, duże ekspozycje: 800–2000 JPY,
- wieże widokowe (Tokyo Skytree, wieża w Osace): ok. 2000–3500 JPY,
- Disney / Universal Studios: często 9000–11 000 JPY za dzień.
Do tego dochodzą drobne wydatki: pamiątki, słodycze, gadżety z anime, lokalne przekąski z ulicznych budek. Dla wielu osób to największy „pożeracz budżetu”, bo ceny pojedynczych rzeczy są akceptowalne, ale łatwo je kumulować.
Przy intensywnym zwiedzaniu warto założyć co najmniej 1500–3000 JPY dziennie na atrakcje, bilety i drobne wydatki, nie licząc dużych parków rozrywki.
Koszty życia w Japonii przy dłuższym pobycie
Wyjazd turystyczny to jedno, ale wiele osób rozważa też kilkumiesięczny pobyt studyjny, pracę lub tzw. workation. Wtedy struktura kosztów wygląda nieco inaczej.
Największe pozycje w budżecie przy dłuższym pobycie:
- wynajem mieszkania – w Tokio mała kawalerka w sensownej dzielnicy to często 80 000–120 000 JPY miesięcznie (2200–3300 zł) plus opłaty, poza Tokio bywa 30–40% taniej,
- kaucja, opłaty startowe – w klasycznym wynajmie przez agencję potrafią wynieść równowartość kilku czynszów,
- transport – mieszkańcy często kupują miesięczne bilety na konkretną trasę (dom–praca/uczelnia), resztę dopłacając z karty Suica/PASMO,
- ubezpieczenie i służba zdrowia – przy pobycie dłuższym niż turystyczny wchodzą w grę lokalne ubezpieczenia (National Health Insurance), zwykle rozsądne cenowo.
W praktyce komfortowe życie singla w Tokio, bez wielkich ekstrawagancji, ale z normalnym wychodzeniem na miasto, wymaga budżetu co najmniej 200 000–250 000 JPY miesięcznie (5500–7000 zł) plus bilet lotniczy i koszty wizy/biurokracji. W mniejszych miastach i przy oszczędnym stylu życia da się zejść niżej, szczególnie dzieląc mieszkanie.
Czy Japonia jest „droga”? Podsumowanie w liczbach
Odpowiedź zależy od punktu odniesienia. Z perspektywy przeciętnego budżetu z Polski Japonia nie jest tania, ale da się nią zarządzić, jeśli świadomie podchodzi się do głównych kategorii wydatków.
Przykładowy budżet na 10–12 dni w Japonii na osobę (bez przesadnego luksusu, ale też bez skrajnego oszczędzania):
- przelot: 3000–3800 zł,
- noclegi (business hotele / dobre hostele): 250–350 zł za dobę → ok. 2500–4000 zł,
- transport na miejscu (metro, pociągi, 1–2 przejazdy shinkansenem): 1500–2500 zł,
- jedzenie: 700–1200 zł,
- atrakcje, bilety wstępu, drobne wydatki: 600–1500 zł.
Łącznie realny zakres to zazwyczaj 8300–13 000 zł za osobę przy wyjeździe około półtora tygodnia. Da się zejść niżej, rezygnując z części przejazdów shinkansenem, stawiając na więcej konbini i tańsze noclegi, ale też bez większego wysiłku można tę kwotę podwoić, jeśli celem są lepsze hotele, drogie restauracje i intensywne zakupy.
Japonia nie jest już tak „kosmicznie droga”, jak bywała kilkanaście–kilkadziesiąt lat temu. Dla osoby przyzwyczajonej do cen w dużych miastach Europy Zachodniej czy USA, poziom kosztów jest najczęściej zbliżony lub wręcz bardziej przyjazny – szczególnie w jedzeniu.
Ostatecznie to nie kraj jako taki jest drogi, ale styl podróżowania. Podróżując po Japonii „jak Japończycy” – pociągami, w business hotelach, jedząc w lokalnych barach, a nie wyłącznie w turystycznych miejscówkach – można doświadczyć kraju w pełni, bez poczucia, że każdy dzień to finansowy rollercoaster.
