Jak dojechać do Rewala pociągiem – połączenia, przesiadki i praktyczne rady

Nie trzeba mieć samochodu, żeby wygodnie dotrzeć do Rewala. Dobrze zaplanowana podróż pociągiem z przesiadkami często okazuje się mniej męcząca niż wielogodzinna jazda autem w wakacyjnych korkach. Wymaga to jednak znajomości kilku konkretnych stacji, na których warto wysiąść, oraz świadomości, jak połączyć pociąg z autobusem lub koleją wąskotorową. Poniżej zebrano najpraktyczniejsze warianty dojazdu, realne czasy podróży i rady, które przydają się szczególnie w sezonie letnim. Dzięki temu łatwiej zdecydować, gdzie najlepiej zaplanować przesiadkę i jak uniknąć nerwowego biegania po peronach.

Czy da się dojechać pociągiem bezpośrednio do Rewala?

Bezpośrednio – w sensie standardowej kolei PKP – nie da się. Rewal nie ma stacji normalnotorowej, więc pociągi dalekobieżne ani regionalne tam nie dojeżdżają. Najbliższe większe stacje to przede wszystkim Gryfice i Trzebiatów, trochę dalej Kołobrzeg, a z drugiej strony regionu Szczecin i Świnoujście.

Do Rewala można natomiast dotrzeć koleją wąskotorową – Nadmorską Koleją Wąskotorową – która kursuje między Gryficami a Pogorzelicą i zatrzymuje się m.in. w Trzęsaczu, Rewalu i Niechorzu. Jest to jednak połączenie sezonowe, funkcjonujące głównie latem i w wybrane dni poza sezonem. Z tego powodu cała podróż zwykle składa się z dwóch etapów: najpierw pociąg normalny do jednej z głównych stacji w regionie, a potem autobus, bus albo wąskotorówka.

Najwygodniej traktować Rewal jako cel podróży „w dwóch krokach”: pociąg do Gryfic lub Trzebiatowa + dalszy dojazd lokalnym środkiem transportu (wąskotorówka, autobus, bus).

Główne warianty dojazdu pociągiem w okolice Rewala

Wybór trasy zależy od miejsca startu i terminu wyjazdu. Inaczej planuje się podróż z Warszawy czy Krakowa, inaczej z Wielkopolski lub Pomorza. W praktyce większość podróży zbiera się w kilka typowych wariantów.

Przez Gryfice + Nadmorska Kolej Wąskotorowa

Dla osób, które jadą głównie w sezonie letnim i lubią spokojne tempo, to często najprzyjemniejszy wariant. Do Gryfic dojeżdżają pociągi regionalne, przede wszystkim Polregio. Z większych miast zazwyczaj potrzebna jest przesiadka w Szczecinie lub Kołobrzegu, czasem także w Płotach.

Po dotarciu do Gryfic można przesiąść się na Nadmorską Kolej Wąskotorową. Skład odjeżdża ze stacji Gryfice Wąskotorowe (względnie blisko stacji normalnotorowej, ale warto doliczyć kilka minut na dojście). Pociążik jedzie przez Trzęsacz, Rewal, Niechorze aż do Pogorzelicy.

Podróż wąskotorówką jest wolniejsza niż autobusem, ale dla wielu osób stanowi atrakcję samą w sobie – zwłaszcza dla dzieci. Nie jest to jednak rozwiązanie całoroczne. Poza szczytem sezonu bywa, że kursuje tylko w weekendy lub wcale, dlatego rozkład zawsze trzeba sprawdzić z wyprzedzeniem na stronie przewoźnika.

W sezonie warto też liczyć się z większym ruchem turystów. Jeśli plan zakłada przejazd pierwszym porannym składem, zwykle jest spokojniej i łatwiej o miejsce.

Przez Trzebiatów + autobus lub bus

Trzebiatów jest dla wielu osób bardziej praktycznym punktem przesiadkowym niż Gryfice, bo leży bliżej morza i ma całkiem niezłe połączenia autobusowe z Rewalem i okolicznymi miejscowościami. Do Trzebiatowa docierają głównie pociągi regionalne (Polregio), zwykle z kierunku Szczecina lub Kołobrzegu.

Po wyjściu z pociągu wystarczy podejść na pobliski dworzec lub przystanek autobusowy i złapać autobus albo bus do Rewala, Niechorza czy Pogorzelicy. Rozkłady opłaca się sprawdzić wcześniej – w wielu przypadkach są dostępne na e-podróżnik.pl lub w rozkładach lokalnych przewoźników zamieszczanych przez gminę.

Ten wariant ma kilka plusów: jest szybszy niż jazda przez Gryfice z przesiadką na wąskotorówkę, a jednocześnie unika się dużych węzłów typu Kołobrzeg, gdzie ruch turystyczny jest zwykle ogromny. Z punktu widzenia czasu i wygody, przy dobrze dobranych przesiadkach, Trzebiatów jest często najbardziej rozsądnym kompromisem.

Przez Kołobrzeg lub Świnoujście + przesiadka na autobus

Dla części regionów Polski łatwiej dotrzeć najpierw do dużych nadmorskich stacji, takich jak Kołobrzeg czy Świnoujście, i dopiero stamtąd złapać autobus w kierunku Rewala.

W Kołobrzegu zatrzymują się liczne pociągi PKP Intercity (w tym sezonowe połączenia z południa kraju: z Krakowa, Katowic, Wrocławia). Z Kołobrzegu do Rewala kursują autobusy lokalne i busy jadące m.in. przez Ustronie Morskie, Trzebiatów, Niechorze. Przejazd trwa zwykle około 1–1,5 godziny, zależnie od trasy i liczby przystanków.

Podobnie wygląda sytuacja ze Świnoujściem, choć tu częściej wybierany jest wariant: pociąg do Świnoujścia, a potem autobusem wzdłuż wybrzeża, z przesiadkami lub bez, w kierunku Rewala. Ta trasa opłaca się raczej osobom jadącym z zachodniej Polski lub Niemiec.

Minusem takich dużych węzłów jest spora liczba turystów w szczycie sezonu. Poza tym rozkłady jazdy autobusów nie zawsze są idealnie zsynchronizowane z przyjazdami pociągów dalekobieżnych, więc trzeba mieć trochę zapasu czasowego.

Skąd są najwygodniejsze połączenia kolejowe do Rewala (okolic)?

Nie ma jednego „najlepszego” miasta startowego, ale kilka kierunków ma zdecydowanie lepszą ofertę połączeń. Poniżej orientacyjne wskazówki – rozkład jazdy zmienia się co roku, dlatego zawsze warto je traktować jako schemat, a nie ścisłe wytyczne.

  • Warszawa i centrum Polski – zwykle najwygodniej pociągiem PKP Intercity do Szczecina (IC lub TLK), a dalej Polregio do Gryfic lub Trzebiatowa. Alternatywnie można celować w pociąg IC do Kołobrzegu i tam przesiąść się na pociąg regionalny lub autobus/bus.
  • Wielkopolska (Poznań i okolice) – dobre połączenia z Poznania do Szczecina (IC/Regio), a następnie przesiadka w pociąg regionalny do Gryfic lub Trzebiatowa. Z Poznania kursują też pociągi dalekobieżne do Kołobrzegu.
  • Dolny Śląsk (Wrocław, Legnica) – w sezonie letnim pojawiają się bezpośrednie pociągi IC do Kołobrzegu. Poza sezonem często potrzebna jest przesiadka w Poznaniu lub Szczecinie. Dalej – jak wyżej – przejazd do Gryfic/Trzebiatowa i dojazd lokalny.
  • Górny Śląsk (Katowice, Gliwice) – w sezonie zazwyczaj można liczyć na długodystansowe pociągi do Kołobrzegu lub Świnoujścia. Poza sezonem zwykle przesiadka w Poznaniu lub Wrocławiu. Dalej autobus lub pociąg regionalny.
  • Pomorze Gdańskie – raczej przez Kołobrzeg lub Szczecin. Dojazd pociągiem do Kołobrzegu (czasem z przesiadką w Słupsku lub Białogardzie), a następnie przejazd w kierunku Trzebiatowa / Rewala autobusami.

W praktyce planowanie trasy dobrze zacząć od sprawdzenia pociągów dalekobieżnych do Szczecina i Kołobrzegu, a dopiero potem „dopięcie” odcinka lokalnego. To na długiej części trasy można najbardziej zyskać (lub stracić) czasowo.

Jak sprawdzać połączenia i przesiadki?

Przy dojeździe do Rewala przydaje się kilka konkretnych narzędzi. Nie warto ograniczać się do jednego serwisu – różne aplikacje pokazują różne lokale autobusy i busy.

Podstawą przy pociągach jest Portal Pasażera (portalpasazera.pl) oraz aplikacje przewoźników (PKP Intercity, Polregio). Tam na bieżąco aktualizowane są rozkłady, opóźnienia, zmiany peronów.

Do sprawdzenia autobusów i busów w rejonie Gryfic, Trzebiatowa czy Kołobrzegu dobrze służą:

  • e-podróżnik.pl – często zawiera rozkłady lokalnych przewoźników, w tym busów prywatnych;
  • strony gmin (Rewal, Trzebiatów, Gryfice) – bywa, że rozkład linii sezonowych publikowany jest właśnie tam;
  • Google Maps – coraz częściej łapie większych przewoźników, choć nie zawsze pokazuje wszystkie busy.

Przy planowaniu przesiadek warto pamiętać o kilku zasadach:

  1. Na przesiadkę między pociągiem dalekobieżnym a regionalnym przydaje się co najmniej 10–15 minut – zwłaszcza w większych węzłach.
  2. Między pociągiem a autobusem/busem lepiej założyć 20–30 minut, bo dojście do przystanku potrafi zająć dłużej niż się wydaje.
  3. W sezonie letnim częstsze są opóźnienia – warto szukać połączeń, w których ewentualne spóźnienie jednego pociągu nie rozwali całego planu podróży.

Nadmorska Kolej Wąskotorowa – co warto wiedzieć

Nadmorska Kolej Wąskotorowa to ciekawy dodatek do podróży, a jednocześnie realna opcja dojazdu do Rewala, zwłaszcza gdy celem jest spokojny, „wakacyjny” rytm podróży.

Sezonowość i rozkład jazdy

Kolej wąskotorowa nie kursuje przez cały rok z taką samą częstotliwością. Zwykle pełny rozkład obowiązuje w szczycie sezonu (wakacje), a w maju, czerwcu czy wrześniu pociągi mogą kursować rzadziej – np. tylko w wybrane dni tygodnia.

Rozkład jazdy najlepiej sprawdzać bezpośrednio na stronie Nadmorskiej Kolei Wąskotorowej lub w informacjach gminy Rewal. Nie ma sensu opierać się na opisach sprzed kilku lat – rozkład jest co jakiś czas modyfikowany.

Warto też zwrócić uwagę na pierwsze i ostatnie kursy w ciągu dnia. Późnym popołudniem może już nie być żadnego składu jadącego w wybranym kierunku, co ma znaczenie, jeśli planowany jest przyjazd do Gryfic wczesnym wieczorem.

Bilety i komfort podróży

Bilety na wąskotorówkę zwykle kupuje się u obsługi pociągu lub w kasie, jeśli akurat jest czynna. Ceny nie należą do zaporowych, ale przy większej rodzinie warto wcześniej sprawdzić, czy obowiązują zniżki dla dzieci, seniorów itd.

Sam komfort podróży jest przyzwoity, choć trzeba pamiętać, że jest to kolej turystyczno-regionalna, a nie szybki pociąg pośpieszny. Prędkości są niewielkie, a sama jazda bywa atrakcją – widoki, przystanki blisko plażowych miejscowości, klimat „nadmorskiej ciuchci”.

Przy dużym obłożeniu (szczególnie w lipcowe i sierpniowe weekendy) bywa tłoczno. Planując podróż z większym bagażem lub z wózkiem, lepiej wybierać wcześniejsze godziny, kiedy ruch jest nieco mniejszy.

Nadmorska Kolej Wąskotorowa to realny środek transportu do Rewala, ale opłaca się ją traktować bardziej jako spokojny element wakacyjnej wyprawy niż najszybszą możliwą opcję dojazdu.

Praktyczne rady dla osób jadących pociągiem do Rewala

Sama trasa to jedno, a jej „obsługa” to drugie. Kilka drobnych decyzji potrafi zdecydować, czy podróż będzie przyjemna, czy męcząca.

1. Rezerwacja miejsc w pociągach dalekobieżnych
Przy wyjeździe w sezonie (czerwiec–wrzesień) warto z wyprzedzeniem kupić bilet na pociągi PKP Intercity z miejscówką. Dotyczy to szczególnie tras z południa Polski do Kołobrzegu i Szczecina. Brak miejsc siedzących w 7–8-godzinnej podróży w upalny dzień potrafi skutecznie popsuć nastrój na start urlopu.

2. Margines czasowy na przesiadki
Lepiej stracić 30 minut na spokojne przejście między peronami niż ryzykować gonitwę z walizkami. Przy planowaniu przesiadek dobrze jest patrzeć nie tylko na „suchy” czas w rozkładzie, ale też na wielkość stacji i możliwe opóźnienia.

3. Bagaż i dojście z przystanków do noclegu
Rewal nie jest wielkim miastem, ale z przystanku autobusu lub stacji wąskotorówki do pensjonatu potrafi być kilkanaście minut spaceru. Przy ciężkich walizkach rozsądniej spakować się w jedną większą torbę na kółkach niż kilka luźnych toreb. Czasem opłaca się tak dobrać nocleg, by był maksymalnie blisko przystanku lub stacji.

4. Rower w pociągu
Rejon Rewala zachęca do zwiedzania na rowerze. Jeśli plan jest taki, by zabrać rower już z domu, trzeba sprawdzić, czy dany pociąg (szczególnie IC) przyjmuje rowery i czy trzeba wykupić dodatkowy bilet na przewóz. W weekendy letnie liczba miejsc na rowery często się wyczerpuje, więc wcześniejszy zakup jest bardzo wskazany.

5. Dzieci w podróży
Przy dłuższej trasie z dziećmi warto planować przesiadki nieco dłuższe, aby było miejsce na toaletę, krótki spacer, zakup jedzenia. Nadmorska wąskotorówka jest zazwyczaj dużą frajdą, więc dobrze uwzględnić ją w planie jako element „atrakcji”, a nie tylko transportu.

Podsumowując praktycznie: dojazd do Rewala pociągiem wymaga jednej lub dwóch przesiadek, ale za to pozwala uniknąć stania w korkach na drodze nad morze. Rozsądny wybór stacji przesiadkowej (Gryfice, Trzebiatów, Kołobrzeg) i sprawdzenie lokalnych rozkładów autobusów czy wąskotorówki zwykle wystarcza, by cała podróż przebiegła spokojnie i bez nerwów.