Czy wiesz, że w Czechach jest ponad 2000 zamków i pałaców, a do tego jedne z najciekawszych form skalnych w Europie i wyjątkowo gęsta sieć uzdrowisk? Ten mały kraj łączy w sobie zwartą przestrzeń z dużą różnorodnością, więc w kilka dni da się zobaczyć naprawdę dużo. Im lepiej zaplanuje się trasę, tym łatwiej połączyć klasyczne „must see” z mniej oczywistymi miejscami bez nadrabiania kilometrów. Przegląd najciekawszych zabytków i atrakcji Czech pomoże ułożyć taki plan tak, by zamiast zaliczać punkty na liście, faktycznie poczuć klimat kraju.
Praga – coś więcej niż Most Karola i zegar
Stare Miasto i Hradczany – klasyka, którą warto „zrobić porządnie”
Praga jest jednym z tych miast, gdzie łatwo skończyć na przepychaniu się w tłumie między Orlojem a Mostem Karola. Tymczasem nawet w najbardziej obleganych miejscach da się znaleźć przestrzeń, jeśli podejdzie się do zwiedzania z głową. Najlepiej zacząć wcześnie rano od Rynku Staromiejskiego, zanim pojawią się grupy wycieczkowe – dopiero wtedy widać proporcje placu i detale gotyckiego kościoła Marii Panny przed Tynem.
Sam Orloj robi większe wrażenie, gdy podejdzie się do niego nie w czasie pokazu, ale chwilę potem, kiedy tłum się rozchodzi – można spokojnie zobaczyć tarcze astronomiczne i rzeźby. Z rynku warto przejść plątaniną uliczek na Josefov, czyli dawną dzielnicę żydowską, gdzie Stary Cmentarz Żydowski i synagogi pokazują zupełnie inne oblicze miasta niż pocztówkowa Praga.
Hradczany i Zamek Praski najlepiej odwiedzić z zapasem czasu. Kompleks jest ogromny i szkoda ograniczać się do „szybkiego przejścia” przez Złotą Uliczkę. Katedra św. Wita, Stary Pałac Królewski, Bazylika św. Jerzego oraz same dziedzińce tworzą logiczną trasę, którą można przejść bez pośpiechu w 2–3 godziny. Widok z murów na Wełtawę i stare miasto jest jednym z tych, które rzeczywiście zapadają w pamięć.
Sam spacer z Hradczan w dół – przez Małą Stranę, ogród Wallensteina i wybrzeże Wełtawy – pozwala domknąć „klasyczną Pragę” w jednym, dobrze poukładanym ciągu. Dzięki temu nie ma poczucia przypadkowego błąkania się między tłumami, tylko konkretnie zaplanowaną trasę, która obejmuje najważniejsze punkty historyczne miasta.
Mniej oczywiste oblicze Pragi – industrial, wzgórza i spokojniejsze dzielnice
Osoby, które wracają z Pragi wyłącznie z obrazem zatłoczonych ulic, zwykle nie dotarły na jej wzgórza i do dzielnic położonych nieco dalej od centrum. Warto zaplanować choć pół dnia na mniej oczywiste miejsca, zwłaszcza jeśli pobyt trwa dłużej niż weekend. Dobrym punktem startu jest Vyšehrad – dawna twierdza z cmentarzem pełnym grobów czeskich artystów i pięknym widokiem na zakole Wełtawy.
Kolejna przestrzeń, która pokazuje inną Pragę, to wzgórze Letná z parkiem, ogrodami piwnymi i tarasem widokowym na mosty. To stąd robi się najbardziej charakterystyczne zdjęcia z kolejnymi mostami ustawionymi jak na dłoni. W słoneczne popołudnie można tam spokojnie usiąść, zamiast wpychać się do przepełnionych lokali na Starym Mieście.
Miłośników architektury industrialnej i alternatywnych klimatów powinny zainteresować Holešovice i Karlín. To dzielnice, w których dawne hale i magazyny zamieniły się w galerie, kawiarnie i przestrzenie coworkingowe. Spacer po tych rejonach pokazuje, że Praga to nie tylko gotyk i barok, ale też współczesne miasto, które potrafiło dobrze wykorzystać poprzemysłowe tereny.
Dla równowagi można dorzucić przejazd na wzgórze Petřín kolejką linowo-terenową i wejście na małą „wieżę Eiffla” – Petřínską rozhlednę. To prosty sposób, by zobaczyć panoramę miasta z innej perspektywy, bez konieczności szukania kolejnych punktów widokowych.
Morawski Kras i podziemne światy
Na wschód od Brna rozciąga się Moravský kras – jeden z najciekawszych rejonów krasowych w Europie Środkowej. Najbardziej znane są Jaskinie Punkvy, gdzie łączy się spacer po podziemnych komorach z rejsem łódką po podziemnej rzece. To wszystko kończy się wyjściem na dno przepaści Macocha, której pionowe ściany robią spore wrażenie nawet na osobach, które widziały już niejedną formę skalną.
Warto pamiętać, że wejścia do popularniejszych jaskiń najlepiej rezerwować z wyprzedzeniem, szczególnie w wakacje i długie weekendy. Oprócz Punkvy dostępne są też m.in. Jaskinia Kateřinská i Balcarka – mniej oblegane, ale równie efektowne. Cały region dobrze nadaje się na 1–2 dni: można połączyć zwiedzanie jaskiń z lekkimi trekkingami po wyznaczonych szlakach i wizytą w pobliskim Brnie.
Czeskie zamki i pałace – krótki przewodnik objazdowy
Czechy to raj dla osób, które lubią zwiedzać zamki, ale niekoniecznie powtarzać w kółko ten sam schemat z przewodnikiem. Znajdują się tu zarówno monumentalne rezydencje królewskie, jak i malownicze ruiny na skałach, często w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od siebie. Przy planowaniu objazdu warto połączyć kilka typów obiektów, żeby mieć porównanie stylów i epok.
Czechy mają jedną z największych na świecie gęstości zamków i pałaców w przeliczeniu na powierzchnię kraju – od dużych kompleksów typu Zamek Praski po małe, kameralne twierdze na odludziu.
Na pierwszą trasę dobrze sprawdzają się m.in.:
- Karlštejn – gotycki zamek założony przez Karola IV, łatwo dostępny z Pragi pociągiem;
- Křivoklát – masywna twierdza pośród lasów, z ciekawym wnętrzem i wieżą widokową;
- Český Šternberk – malowniczo położony nad Wełtawą, wciąż w rękach dawnego rodu;
- Hluboká nad Vltavou – romantyczny pałac w stylu neogotyckim, często porównywany do zamków angielskich;
- Loket – niewielkie, ale wyjątkowo fotogeniczne miasteczko z zamkiem na skalnym cyplu.
Dobre efekty daje łączenie zwiedzania zamków z noclegami w mniejszych miasteczkach. Dzięki temu zamiast wracać codziennie do jednego dużego miasta, można poznać trochę czeskiej prowincji – zwykle spokojniejszej, tańszej i równie ciekawej pod względem architektury.
Uzdrowiska i secesja: Karlowe Wary, Mariańskie Łaźnie i okolice
Uzdrowiskowy trójkąt w zachodnich Czechach – Karlovy Vary, Mariánské Lázně i Františkovy Lázně – to świetny cel na 2–3 dni spokojniejszego wyjazdu. Nawet bez korzystania z zabiegów można tu docenić architekturę secesyjną, rozległe parki i kolumnady, przy których pije się lokalne wody mineralne. W Karlowych Warach na plus działa też położenie w dolinie, przez co miasto ma bardzo charakterystyczny, „amfiteatralny” układ.
Mariańskie Łaźnie są nieco mniej turystyczne, a przy tym oferują jedną z najładniejszych kolumnad w Czechach oraz świetne tereny spacerowe w lasach wokół miasta. Warto zwrócić uwagę na liczne pijalnie wód, dawne pensjonaty oraz charakterystyczne, zdobione elewacje hoteli. Taki wyjazd dobrze łączy się z wizytą w pobliskim zamku Loket albo wypadem w Góry Rudawskie.
Góry i parki narodowe przy granicy
Osoby, które lubią spacery i widoki, docenią czeską stronę Karkonoszy. Ośrodki takie jak Špindlerův Mlýn czy Pec pod Sněžkou oferują gęstą sieć szlaków, a przy tym inny klimat niż po polskiej stronie – więcej górskich bud, schronisk i drewnianej zabudowy. Wejście na Śnieżkę można zrobić pętlą łączącą czeskie i polskie szlaki, co dodaje wyjazdowi trochę urozmaicenia.
Na północy, przy granicy z Niemcami, znajduje się České Švýcarsko (Czeska Szwajcaria) – raj dla miłośników form skalnych. Najsłynniejsza jest Pravčická brána, ale równie ciekawe są mniej znane trasy, np. w rejonie Jetřichovic. To dobry kierunek na 2–3 dni lekkich trekkingów z bazą w małym miasteczku lub wiosce.
Południowe Morawy – wino, piwnice i krajobraz kulturowy UNESCO
Południowe Morawy różnią się klimatem od reszty Czech: jest tu cieplej, więcej winnic i małych miasteczek z niską zabudową. Dla wielu osób to najbardziej „wakacyjny” region kraju, idealny na wyjazd rowerowy lub spokojny road trip. Warto zwrócić uwagę szczególnie na obszar Lednice–Valtice i liczne winne piwnice rozsiane po okolicznych wioskach.
- Lednice – neogotycki pałac z rozległym parkiem, szklarnią i minaretem widokowym;
- Valtice – pałac z winiarskimi tradycjami, w pobliżu liczne piwnice degustacyjne;
- Mikulov – miasteczko na wzgórzu z zamkiem, klimatycznym rynkiem i świetną bazą noclegową;
- okoliczne wioski (np. Petrov, Pavlov) – całe uliczki tradycyjnych piwniczek winnych.
Region Lednice–Valtice jest wpisany na listę UNESCO jako rozbudowany krajobraz kulturowy – to nie tylko pałace, ale też pawilony, aleje, sztuczne ruiny i stawy, wszystko zaprojektowane jako spójna całość. Spacer lub przejazd rowerem między kolejnymi punktami daje dobre wyobrażenie, jak wyglądała kiedyś arystokratyczna „scenografia” krajobrazu.
Połączenie degustacji lokalnych win, spokojnych tras rowerowych i ciekawych pałaców sprawia, że Południowe Morawy często zostają w pamięci dłużej niż niejedno duże miasto. To dobry kierunek zarówno na przedłużony weekend, jak i tygodniowy wyjazd z bazą w jednym miejscu i krótkimi wypadami po okolicy.
